Polski" "English
www.andrelandberg.com

Zmiana serwera (17.06.12)

 

 
 
Witam odwiedzających tę witrynę!
 
 
18 czerwca 2012 r.
 
Od wczoraj znajduje się ona na innym serwerze. Te przenosiły trwały ponad miesiąc, ale w końcu udało się przeprowadzić transfer domeny. Wkrótce rozpocznę prowadzenie bloga na subdomenie tej witryny. Przede wszystkim będę tam na bieżąco informował internautów o różnych przejawach prześladowania mnie i o zamachach na moje życie.
 
15 czerwca usiłowano mnie zamordować z policyjnego radiowozu J 217. Kupowałem wtedy gazetę w kiosku. Za późno ich zauważyłem i nie zdążyłem się gdzieś schować. Atak był bardzo precyzyjny i silny. Celowany w czakrę serca. Mógł w ciągu kilku godzin doprowadzić do mojej śmierci, gdybym nie mógł w żaden sposób sobie pomóc. Inżynieria Duszy znowu okazała się jakże skuteczną metodą uzdrawiania. Czułem, że umieram, ale odpowiednio szybko i profesjonalnie podjąłem samouzdrawianie. Po 2 godzinach czułem już się bezpiecznie dobrze.
 
 
Ponieważ znowu robi się głośno o zaskakujących samobójstwach osób, które znane były prawie każdemu, przypomnę moje słowa, które zamieściłem na tej stronie 11 lutego 2010 r.
 
 
"Ponieważ moi prześladowcy na co dzień posługują się kłamstwem, należy się spodziewać, że i w przypadku mojej śmierci, będą wprowadzać wszystkich w błąd. Największą satysfakcję zapewne by mieli, gdyby udało im się sprzedać historyjkę, że popełniłem samobójstwo, jeszcze lepiej gdyby to uzasadnili w ten sposób, że było to skutkiem mojej rzekomej choroby psychicznej. Może też być tak, że zginę w wypadku, ale nie wyjdzie na jaw, że była to zbrodnia upozorowana na wypadek. Może też być tak, że przepadnę jak kamień w wodę. W ostateczności mogą się też posunąć do typowego bandyckiego morderstwa w ciemnej uliczce. Pewnie by im to nie pasowało.
 
Wszystkim ludziom oznajmiam, że nie planuję popełnić samobójstwa. Nie mam też takich skłonności, mimo bycia mordowanym na raty od ponad pięciu lat."
 
 
Przypomniały mi się tamte słowa po przeczytaniu dzisiaj, że po śmierci generała Petelickiego  podobną deklarację zamieścił na Facebooku Romuald Szeremietiew, były wiceminister MON oraz p.o. ministra MON. Sformułował to tak:
 
"Jestem zdrowy, nie mam żadnych kłopotów natury osobistej lub finansowej i nie zamierzam popełniać samobójstwa."
 
Warto przeczytać cały artykuł o tym, co skłoniło pana Szeremietiewa do zamieszczenia takiego wpisu. Czyżby to ten coraz sławniejszy grasujący samobójca?
 
 
Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrowia!
 
Andre Landberg