Polski" "English
www.andrelandberg.com

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

 

 

22 września 2011 r.

 

Zwyrodniali mordercy usiłowali dzisiaj zamordować mojego ojca. Nie był on jedynym celem ich tchórzliwych ataków bronią elektroniczną, jednak ucierpiał najbardziej z nas. Około południa pogotowie zabrało go do szpitala. Ponad pięć godzin spędził na oddziale ratunkowym. Podano mu w kroplówkach leki uśmierzające ból. Ten ból był tak potężny, że tato wprost skręcał się w cierpieniu. Mówi, że nigdy w życiu tak okropnego bólu nie czuł.

 

Nie pozostawiono taty w szpitalu, bo lekarze stwierdzili, że nie są w stanie mu pomóc poza podawaniem leków przeciwbólowych. Od kilku godzin jest z powrotem w domu, a nasi psychopatyczni prześladowcy próbują go dobić. Wygląda, że starają się to zrobić w taki sposób, żeby tato jak najbardziej cierpiał.

 

Wielokrotnie usiłowali go już zamordować, np. w maju 2010 roku, trzy dni po mojej wizycie w KPP w Nysie. Przyszedłem wtedy przedstawić moje 16 skarg na tutejszych policjantów. Jednak z miejsca zostałem zaatakowany przez Synowca, który od razu traktował mnie jak przestępcę i straszył, że doprowadzi do tego, że będzie mnie oskarżał w sądzie.

 

Po tym, jak 13 marca br. usiłowano jednocześnie zamordować mnie, moją mamę i mojego tatę, napisałem zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, które miałem zamiar złożyć w sądzie. Kiedy wszedłem na stronę tego sądu, przeczytałem, że pracuje tam na eksponowanym stanowisku jedna tych osób, które wielokrotnie w bestialski sposób atakowały nas i niejeden raz były bliskie uśmiercenia nas. To ścierwo z immunitetem pewnie czuje, że nie zarabia w sądzie tyle na ile zasługuje, więc dorabia mordując skrycie swoich sąsiadów. Oto Polska właśnie.

 

Tej nocy możemy nie przeżyć. Jednak te faszystowskie ścierwa, które nas mordują, niech nie myślą, że mogą się czuć bezpieczne. Któreś z nich może zdechnąć choćby tej nocy.

 

Andre Landberg

 

 

 

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

 

Godzina 21:05

   

P.S.

 

Widocznie te ścierwa już to przeczytały, bo właśnie usiłują mnie uśmiercić jedną z metod, którą już kilka razu w stosunku do mnie stosowali. Widocznie w ten sposób udało im się zamordować wiele osób, skoro teraz znów zastosowali ten wredny atak.

 

 

Godzina 23:00

 

Zamach na życie mojej mamy. Po bardzo silnym laserowym ataku od dołu była bliska śmierci. Położyła się spać o godz. 22:40. W ciągu tych dwudziestu minut jej psychopatyczni prześladowcy o mało jej nie zabili. Tym razem był to atak prosto w serce. Na szczęście rodzice w porę przyszli do mnie. Ja już spałem, ale natychmiast rozpocząłem akcję ratowania życia mojej mamy. Wyglądało to bardzo źle, ale zachowałem spokój, bo w podobny sposób już kiedyś atakowano mnie i wiedziałem, że można temu zaradzić. Cały czas miałem świadomość tego, że życie mamy wisi na włosku, ale proces uzdrawiania przebiegał prawidłowo, więc nie panikowałem.

 

Mama miała podwyższone ciśnienie i bardzo wysokie tętno, jakby biegła gdzieś. Funkcjonowanie prawego przedsionka serca i zastawki pnia płucnego było silnie zaburzone. Powodowało to silny ból serca i "huczenie" w głowie. Po dwudziestu minutach udało mi się umiarowić pracę serca i obniżyć ciśnienie. Nie wzywaliśmy pogotowia. Gdyby nic nie robić, kiedy przyjechałoby pogotowie, mama mogłaby już nie żyć.

 

Podobne akcje ratowania życia moich rodziców przeprowadzałem już wielokrotnie. Nasi prześladowcy pewnie nie mogą się nadziwić, jak to możliwe, że nikogo z nas nie udało im się jeszcze uśmiercić.

 

 

 

Godzina 3:29

 

Dziesięć minut po północy położyłem się spać. Ładowali we mnie z kilku stron rozproszonymi strumieniami, ale nie były one aż tak silne, żebym nie mógł zasnąć. Blokujące ekrany osłabiły działanie strumieni.

 

O godzinie 3:29 obudził mnie telefon. Podniosłem słuchawkę. Jakiś facet (prawdopodobnie nagranie) reklamował prezerwatywy i lalki pochwowe firmy DUREX. Nie wierzę, że przez przypadek wybrano mój numer i to akurat o takiej porze. Wcześniej nigdy takich telefonów nie mieliśmy, nawet w dzień. Jak widać zwyrodnialcy już sami nie wiedzą, co jeszcze mogą dla nas zrobić.

 

Pewnie przede wszystkim chodziło o to, bym się po prostu obudził i potem w dzień nie był wyspany. Faktycznie, przez ponad godzinę nie udało mi się zasnąć. Numer, z którego dzwoniono, był oczywiście zastrzeżony. Faszystowscy zwyrodnialcy pilnują się, by głupio nie wpaść. Starają się nie zostawiać sądowych dowodów swojej działalności.

 

 

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!

 

Gestapo, mordercy, faszystowskie psy!