Polski" "English
www.andrelandberg.com

Domowa Tortura Bronią Radiacyjną

 

 
 
„Domowa Tortura Bronią Radiacyjną:
Straszliwa Hańba Ameryki”
 
Artykuł Vica Livingstona, w którym autor kategorycznie sprzeciwia się takim praktykom stosowanym współcześnie przez amerykańskie agencje rządowe jak elektroniczne nękanie promieniami mikrofalowymi i nie tylko, oraz tzw. osaczanie „figurantów” (gangstalking).
 
 
Vic Livingston
“NowPublic” 30 grudnia 2008 r.
 
Rzeczywistość domowej tortury urządzanej przez owładniętych ideologią, zimnokrwistych agentów rządowych i ich sługusów ze „straży obywatelskiej” w końcu zaczyna być ujawniana społeczeństwu przez relacje z pierwszej ręki, w tym i tego korespondenta, dziennikarza prasy głównego nurtu, który od prawie pięciu lat jest grupowo osaczany (community stalked) i torturowany z pomocą cichej, potencjalnie śmiercionośnej broni radiacyjnej.
 
Korespondent ten jest przekonany, że w przeciągu kilku tygodni osoby, które są zaangażowane w celowe "faszerowanie" amerykańskich obywateli różnymi postaciami pulsacyjnego promieniowania emitowanego z tzw. "broni kierowanej energii" i innych urządzeń zaczną się zgłaszać, potwierdzając relacje na temat tego, co przez ofiary tzw. "community stalking" (zbiorowego osaczania) lub "gang stalking" (osaczania przez grupę) eufemistycznie określane jest jako "electronic harassment" (elektroniczne nękanie).
 
Określenie "osaczanie przez grupę" trywializuje to, co jest rozległą wielopoziomową rządową kampanią pozasądowego namierzania i wymierzania kar, która zdaniem jej ofiar rozciąga się do Kanady, Wielkiej Brytanii i innych uprzemysłowionych państw.
 
Figuranci (targets) nie ograniczają się do "terrorystów" i handlarzy narkotyków. Obejmuje to również jednostki, którym osoby reprezentujące władze nadały etykietki "dysydentów", "radykałów", "whistle-blowers" (* czyli osób ujawniających nieprawidłowości i łamanie prawa), czy po prostu osób niewygodnych, zwykle ze względu na ich styl życia, dziedzictwo kulturowe, przekonania religijne lub polityczne. Wielu z nich jest zniesławianych i niesprawiedliwie przypisuje się im czynienie zła ( ale, warto zauważyć, nie są oskarżani o pogwałcenie prawa). Do namierzanych kategorii osób należą też dziennikarze; ale wielu z nich dotąd nie zdaje sobie sprawy z tego, że są przedmiotem daleko posuniętej inwigilacji, fizycznego nękania i sabotowania ich kariery zawodowej, aż ich życie zawodowe i osobiste znajdzie się w ruinie.
 
Te namierzone osoby, jak też ich rodziny, są przedmiotem bezpardonowego nękania, w tym potajemnego wchodzenia do ich mieszkań i niszczenia ich własności. Do tego pochodzące z inwigilacji informacje o ich miejscu zamieszkania i szczegółach rutynowych zachowań danej osoby są przekazywane grupie prześladowców-ochotników, których pozyskuje się do współpracy pod przykrywką finansowanych przez rząd działań mających na celu utrzymanie porządku, współpracy ze strażą miejską, czy antyterrorystycznymi programami związanymi z ochroną firm. Działania tych cywilnych ochotników („straży obywatelskiej”) są nadzorowane przez agentów rządowych, począwszy od miejscowego personelu policji a skończywszy na federalnych służbach wywiadowczych i agentach bezpieczeństwa, pod których kierownictwem programy te zostały stworzone.
 
Pod pretekstem przeprowadzania "inwigilacji", "figuranci" są celem ataków przy pomocy różnych postaci promieniowania elektromagnetycznego, od energii mikrofal, przez fale dźwiękowe, aż po promienie Roentgena i promieniowanie gamma. Rząd publicznie twierdzi, że te "bronie kierowanej energii" (w skrócie "D.E.W.") są wciąż w stadium eksperymentalnym; albo, że te urządzenia są duże i ciężkie, takie jak ostatnio zaprezentowana przez wojsko broń mikrofalowa określana niewinnie brzmiącą nazwą "Active Denial System" (System Aktywnej Blokady). Rząd określa te bronie radiacyjne jako "non-lethal" (nieśmiercionośne), podczas gdy w rzeczywistości w zależności od dawki wypromieniowanej energii radiacyjnej mogą one ogłuszać, okaleczać, wywoływać oparzenia, powodować tętniaka lub udar mózgu, wywoływać takie choroby jak rak, a nawet zabijać.
 
Te bronie kierowanej energii są szeroko stosowane, jak zauważono w Biuletynie FBI w artykule z kwietnia 2008 r. (FBI Law Enforcement Bulletin). Artykuł ten porusza kwestię potencjalnych niekorzystnych skutków użycia D.E.W.
W artykule oficjalnie stwierdza się, że personel organów ścigania również może paść ofiarą szkodliwego wpływu tej broni, jeżeli D.E.W. posiedliby przestępcy albo terroryści.
 
 
Wszystkie te bronie cechują właściwości, które tłumaczą, dlaczego tak mało ludzi poza organami ścigania jest świadomych ich szerokiego użycia i sposobu działania: energia radiacyjna, którą te bronie emitują jest bezszelestna i niewidzialna, czyniąc możliwym "doskonałą zbrodnię" – potajemne zastosowanie potencjalnie zabójczej siły.
 
Ofiary ataków bronią kierowanej energii próbowały odwoływać się do organów ścigania oczekując sprawiedliwości, jednak na próżno. W rzeczywistości jest to częścią ich M.O. (* modus operanti, czyli sposób działania) – kiedy ofiary się skarżą, rutynowo od razu traktuje się ich jako osoby mające urojenia lub chore psychicznie. Ofiary mówią, że pracownicy służby zdrowia również biorą udział w tym prześladowaniu. Wobec prześladowanych osób mogą nawet być podejmowane próby umieszczenia ich w szpitalu psychiatrycznym, co jest środkiem realizacji nadrzędnego celu pozasądowego namierzania i wymierzania kar, którym jest usunięcie "namierzonych osób" (targeted individuals), a jeśli trzeba także ich rodzin, z głównego nurtu społeczeństwa.
 
Ofiary pozasądowego namierzania twierdzą także, że finanse ich rodzin są sabotowane, a w końcu konfiskowane przez tajne programy rządowe rzekomo wprowadzane w życie celem uniemożliwienia prowadzenia transakcji handlowych przez terrorystów i handlarzy narkotyków. W efekcie, jak mówią, są represjonowani systemem utrudniania transakcji podobnym do tego, który "sprzedaje się" prawodawcom jako konieczny element "wojny z terroryzmem" – a nie jako ideologiczne narzędzie kontroli społeczeństwa i politycznych represji.
 
Nie ma żadnego racjonalnego ani moralnego usprawiedliwienia dla tej straszliwej domowej kaźni – tego, co można by nazwać "powolnym ludobójstwem" – które dzieje się w tej chwili w miastach i miasteczkach całej Ameryki. "Figuranci" zwykle nie stanowią żadnego zagrożenia dla społeczeństwa. Są ofiarami politycznego systemu, który zinstytucjonalizował, a teraz próbuje zalegalizować pozasądowe karanie. "Wojna z terroryzmem" jest pretekstem, który jest wykorzystywany do omijania systemu sądowego na dużą skalę, jak też chronionych konstytucyjnie praw.
 
Jest to przekształcenie amerykańskiej demokracji w faszystowskie policyjne państwo – amerykańskie gestapo, frontalny atak na nasze gwarantowane konstytucyjnie prawa i swobody obywatelskie.
 
Kiedy szerzenie się tego oficjalnie usankcjonowanego i wspieranego finansowo domowego terroryzmu i kaźni zostanie potwierdzone przez "oficjalne źródła" (w ostatnim czasie jedyne źródła, które większość mediów głównego nurtu uważa za wystarczająco wiarygodne), jakiekolwiek usprawiedliwienia dla tych okrucieństw, które dotychczas zostały ujawnione, będą zdemaskowane jako sofistyka zła.
                   
Ten dzień się zbliża, już wkrótce. W międzyczasie przeczytajcie, proszę, w internecie artykuły na ten temat:http://members.NowPublic.com/scrivener
i pomóżcie zapewnić pomoc prawną Amerykańskiej Unii Swobód Obywatelskich (The American Civil Liberties Union) www.ACLU.org
albo innej organizacji mającej możliwość doprowadzenia do sprawiedliwego osądzenia prześladowców tysięcy nie opisanych ofiar pozasądowego namierzania, karania i torturowania w Ameryce 2008 roku.
 
WIĘCEJ NA TEMAT DOMOWEGO TERRORYZMU W AMERYCE:

 
 
* - wyjaśnienia dodane przez tłumacza
 
 
-----------

Oryginalny tekst:
 
Domestic Torture via Radiation Weaponry:
America’s Horrific Shame

 
Vic Livingston
NowPublic, December 30, 2008
 
 
 
The reality of domestic torture delivered by ideologically-driven, cold-hearted agents of government and their vigilante citizen operatives is finally gaining public exposure by way of first-hand accounts — including that of this correspondent, a mainstream journalist who has been "community stalked" and tortured by means of silent, potentially deadly radiation weaponry for nearly five years.

In a matter of weeks, this correspondent believes, operatives who have been involved in the purposeful "dosing" of American citizens with various forms of pulsed radiation emitted from so-called "directed energy weapons" and devices will begin to come forward, confirming reports of what’s been euphemistically labeled as "electronic harassment" by victims of so-called "community stalking" or "gang stalking."

The "gang stalking" moniker trivializes what is an extensive, multi-level government campaign of extrajudicial targeting and punishment that victims say extends into Canada, the United Kingdom and other industrialized nations.
The "targets" are not limited to "terrorists" or drug traffickers. They include individuals who have been labeled by persons in positions of authority as "dissidents," "radicals," "whistle-blowers" or undesirables, perhaps due to their lifestyles, their ethnic heritage, or their religious or political beliefs. Many find themselves slandered and unjustly accused of wrongdoing (but, notably, not charged with any violation of the law). Journalists are among targeted classes; but many don’t realize they are subject to pervasive surveillance, physical harassment and career sabotage until they are already ruined, professionally and personally.

These targeted persons — and their families — are subject to relentless harassment, including surreptitious entry into their homes and vandalism of their property, with surveillance data about their whereabouts and personal daily routines funneled to "community stalkers" who are recruited under the cover of government-funded community policing, town watch, and business-related anti-terrorism programs. The operations of these civilian vigilantes are supervised by agents of government, ranging from local police personnel to federal intelligence and security agents under whose direction these programs have been institutionalized.
 
Under the guise of performing "surveillance," the "targets" are subject to electromagnetic radiation of various forms — ranging from microwave energy, sound waves, even X-rays and gamma rays. The government publicly claims that these "directed energy weapons," or "D.E.W.", are still in the experimental stage, or that working equipment is large and bulky, such as the Army’s recent demonstration of a microwave weapon tagged with an innocuous-sounding sobriquet, the "Active Denial System." The government describes these radiation weapons as "non-lethal" — when in fact, depending on the dosage of radiated energy delivered, they can stun, maim, burn, cause strokes or aneurysms, induce illness such as cancer, or kill.

These D.E.W. have are being widely deployed, as noted in an article in the April 2008 FBI Law Enforcement Bulletin. The article discusses the potential adverse health effects of D.E.W. fire. The article also states that law enforcement personnel themselves may fall victim to these adverse effects, should criminals or terrorists obtain D.E.W.

www.fbi.gov/publications/leb/2008/april08leb.pdf

What the article does not state is that victims of "community stalking" have complained for several years that they are being tortured by painful D.E.W. radiation attacks, and that their health has been degraded by the cumulative effects of exposure to silent and potentially lethal beams of radiated energy.
These weapons share a characteristic that explains why few people outside of law enforcement are aware of their widespread deployment and usage: The radiation energy the weapons emit is silent and invisible, making possible "the perfect crime" — the covert application of potentially lethal force.

Victims of D.E.W. attack have tried to appeal to law enforcement for justice, but to no avail. Indeed, that’s part of the "M.O." — when victims complain, they are routinely written off as delusional or mentally ill.  Victims say that health care workers also cooperate in this persecution.  Targeted persons may even be subject to attempts to commit them to psychiatric facilities, a means of accomplishing the underlying goal of extrajudicial targeting and punishment — the removal of "targeted individuals" (and by extension, their families) from mainstream society.

Victims of extrajudicial targeting also charge that their family finances are sabotaged and ultimately expropriated by secret government programs ostensibly implemented to disrupt the financial dealings of terrorists and drug traffickers.  In effect, they say, they are victimized by a parallel system of transaction processing sold to lawmakers as necessary components of the "war on terror" — not as an ideologically-motivated tool of social control and political repression.

There is no rational or moral defense for this horrific domestic torture  — what could be termed a campaign of "slow genocide" — which is happening right now in cities and towns across America. The "targets" typically pose no danger to society. They are victims of a political system that has institutionalized — and has attempted to legalize — extrajudicial punishment. The "war on terror" is the pretext that has been employed to effect a wholesale bypass of the judicial system, and of constitutionally protected rights.

This is the transformation of American democracy into a fascist police state — an American Gestapo, a frontal assault on our constitutionally guaranteed civil rights and liberties.

When the pervasiveness of this officially sanctioned and funded domestic terrorism and torture is confirmed by "official sources" — in recent times, the only sources that much of the mainstream media consider sufficiently credible — any excuses for the excesses that heretofore have come to light will be exposed as evil sophistry.

That day is coming, and very soon. In the meantime, please read related articles at
http://members.NowPublic.com/scrivenerand help secure the legal assistance of the American Civil Liberties Union (www,ACLU.org) or any other organization capable of bringing justice to the untold thousands of victims of extrajudicial targeting, punishment, and TORTURE in America 2008.
 
 
 
 
 
GLOSSARY
 
stalking – osaczanie, złośliwe śledzenie kogoś
horrific – przerażający, makabryczny, okropny, straszliwy
vigilante citizen – członek straży obywatelskiej, ochotnik
to stalk – czaić się, podkradać, podchodzić, ścigać ukradkiem, osaczać
directed energy weapons (D.E.W.) – bronie kierowanej energii
moniker – nazwisko, przezwisko, ksywa
to trivialize – trywializować, bagatelizować, banalizować
extrajudicial – pozasądowy
targeting – namierzanie (kogoś), branie kogoś na cel, obieranie kogoś za cel
whistle-blower – osoba ujawniająca nieprawidłowości lub łamanie prawa
to slander – zniesławiać, oczerniać, spotwarzać, szkalować, szargać dobre imię
notably – w szczególności, znacznie, wybitnie
pervasive – szerzący się, przenikliwy, przenikający
relentless – bezlitosny, bezpardonowy
surreptitious – potajemny, tajny
whereabouts – miejsce pobytu
to funnel – przekazywać, kierować, przelewać
to tag – znakować, oznakować, identyfikować
innocuous – nieszkodliwy, niejadowity
sobriquet – przezwisko
denial – uniemorzliwienie działania, zablokowanie, odmowa, wyparcie się
to stun – oszołamiać, ogłuszać
to maim – okaleczać
aneurysm – tętniak, naczyniak, anewryzm
to deploy – rozmieszczać, rozlokowywać
adverse effects – szkodliwy wpływ, niekorzystne skutki
to no avail – daremnie, bez rezultatu, bez pożytku
to charge – obwiniać, oskarżać, pomawiać
to expropriate – zagarnąć, wywłaszczyć, skonfiskować
ostensibly – pozornie, rzekomo, na pozór
to disrupt – niszczyć, rozwalać
dealings – transakcje handlowe, obrót handlowy, operacje handlowe
pervasiveness – przenikalność, szerzenie się
heretofore – poprzednio, dotychczas, w przeszłości
sophistry – sofistyka, sofizmat, kazuistyka, mędrkowanie, matanina